Wrap up wrzesień


Pierwszy raz mogę zrobić podsumowanie miesiąca. We wrześniu przeczytałam 5 książek! Mam zupełny niedobór czytania i czasu. Niestety musiałam trochę skupić się na zadaniach z rozszerzonej matmy, ale październik musi być dużo lepszy!

1. Jodi Picoult - "To co zostało"

Miesiąc zaczęłam od prześwietnej powieści równie świetnej autorki. Kocham takie zakończenia, takie historie! Więcej, więcej, więcej Pani Picoult proszę! Moją recenzję tej książki możecie przeczytać tutaj. 10/10

2. Lauren Kate - "Łza"


To chyba najsłabsza książka jaka trafiła w moje ręce we wrześniu. Dość schematyczna, jak zwykle trójkąt miłosny i do tego niezdecydowana główna bohaterka, która zupełnie mnie nie przekonała. Jeżeli chcecie przeczytać, dlaczego krytykuję "Łzę" zapraszam tutaj. 3/10


3. Cecelia Ahern - "Kiedy Cię poznałam"

Jedyna powieść przeczytana we wrześniu, której recenzja nie trafiła na mojego bloga. Nie oznacza to jednak, że nie była dobra. Bardzo lubię powieści Pani Ahern. Są tak ciepłe i sympatyczne! To moje czwarte zetknięcie z tą autorką i nadal chcę więcej. Wam również polecam, "Kiedy Cię poznałam" to opowieść o niesamowitej przyjaźni, która buduje. 6/10

4. Chuck Palahniuk - "Fight club"

Ta powieść to dla mnie najważniejsza książka przeczytana w tym miesiącu. Dlaczego wcześniej po nią nie sięgnęłam?! Nie możecie tego nie przeczytać. Idealna, idealna fabuła, idealni bohaterowie, idealne podłoże psychologiczne i jeszcze bardziej idealne zakończenie. Sprawdźcie czy to powieść dla was tutaj i koniecznie po nią sięgnijcie! 10/10


W tym miesiącu było zdecydowanie zbyt mało czasu na czytanie, ale 4 to nie najgorszy wynik. Mam nadzieję, że październik będzie bardziej czytelniczy. Dajcie znać co Wy przeczytaliście, czy czytaliście może to co ja i czy sięgniecie po którąś z tych powieści! Czekam z niecierpliwością na Wasz odzew i życzę października pomiędzy książkami!

Jak mogłam zapomnieć?! Przeczytałam jeszcze piątą książkę!

5. Kaui Hart Hemmings - "Spadkobiercy"
Okładka książki Spadkobiercy

Tym razem najpierw obejrzałam film, ponieważ nie sprawdziłam wcześniej, czy jest to ekranizacja książki! Natrafiłam na nią w bibliotece. Czytało się świetnie, bardzo dobrze, dojrzale napisana. O rodzicielstwie, dzieciństwie, wychowaniu, miłości. Gdybym nie znała zakończenia doceniłabym ją jeszcze bardziej, ale i tak zasługuje na 8/10.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz