"Ekspozycja" - Remigiusz Mróz


Remigiusz Mróz jest autorem szczególnie wyróżnianym przez polskich blogerów i booktuberów. Ja również postanowiłam w końcu sięgnąć po coś tego autora. Czy Mróz swoim kryminałem zmroził krew w moich żyłach?

Pewnego ranka na Giewoncie zostają znalezione zwłoki powieszone na krzyżu. Komisarz Forst postanawia prowadzić śledztwo na własną rękę. Mężczyzna, nie cieszący się dobrą opinią, rozpoczyna współpracę z dziennikarką Olga Szrebską. Razem poszukują tropów prowadzących do odszukania mordercy.

Akcja powieści toczy się szybko. Czytelnik nie ma czasu na nudę ani razu w przeciągu prawie pięciuset stron. Autor nie pozostawia miejsca na monotonię, wprowadzając kolejne wydarzenia. Na każdej kolejnej stronie Remigiusz Mróz zaskakuje nas kolejnymi zwrotami akcji i ripostami bohaterów. 

"- Ktoś go rozpoznał? - zapytała z uśmiechem Szrebska.
- Jeśli liczba lajków pod odpowiedzią świadczy o jej prawdziwości, to jest to nie kto inny jak Nergal ćwiczący przed następnym koncertem."

Wiktor Forst jest mężczyzną wybitnie niepokornym, upartym i pewnym swego. Jego cięty język i specyficzne poczucie humoru dodają mu charakteru. Zdecydowanie jest to bohater wykreowany od początku do końca w sposób dokładny. Jednak Olga Szrebska również nie odstaje od niego swoim temperamentem. Jest równie zdeterminowana do działania. Godne podziwu jest to jak pisarz wyważył obydwie charakterne postacie, aby jedna nie zdominowała drugiej.

"Ekspozycja" ma jednak swoje minusy. Komisarz zachowuje się niczym James Bond. Dokonuje rzeczy właściwie niemożliwych, a to odbiera realizm całej historii. 

"Wychodzę z założenia, że w świecie, w którym łatwiej o darmowe WiFi, niż o darmowe jedzenie, każdy może zabijać się w sposób, jaki uzna za najgłupszy."

Zakończenie powieści zwala z nóg, Remigiusz Mróz zwodzi nas, a ostatecznie zabija czytelnika ostatnimi akapitami. Cała powieść nie była dla mnie niczym specjalnym, ale ostatnia strona sprawiła, że chcę sięgnąć po kontynuację przygód Forsta. 

Podsumowując "Ekspozycję" czyta się przyjemnie, ale nie jest to lektura, od której powinniście wymagać więcej. Jest to czysta rozrywka ze znikomą liczbą wzbogacających treści. Na pewno jest to dobra pozycja dla wielbicieli kryminałów i wartkiej akcji. 

Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Filia

Koniecznie dajcie mi znać, co wy sądzicie o twórczości Mroza i czy czytaliście "Ekspozycję"! Tymczasem zapraszam Was na moją stronę na facebooku :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz