Jak czytać szybciej? I czy na pewno warto?

Wielu czytelników choć raz wpisywało w wyszukiwarkę frazę „Jak czytać szybciej?”. W końcu świat jest pełen książek do przeczytania, a zajęć mamy tak wiele. Chcemy czytać więcej i szybciej. Metod szybkiego czytania w Internecie znajdziemy wiele. Są takie, które wymagają treningów oraz takie, które działają natychmiastowo. Jednak dziś zadajmy sobie pytanie: czy warto? Wszyscy żyjemy w biegu, każdy z nas ma wiele czynności do wykonania każdego dnia. Znalezienie chwili spokoju na oddanie się lekturze nie jest łatwe. Nasze listy książek do przeczytania rosną, a my ciągle walczymy z czasem. Co może być rozwiązaniem, jeśli nie szybsze czytanie?

"Wziąłem kurs szybkiego czytania, zdołałem przeczytać "Wojnę i pokój" w dwadzieścia minut. To jest o Rosji." ~Woody Allen

Przeciętny człowiek czyta od 180 do 250 słów na minutę. Każdy z nas łatwo może sprawdzić, ile jest w stanie przeczytać w ciągu minuty. Na świecie są jednak osoby, które mogą szczycić się o wiele wyższym wynikiem. Jednym z rekordzistów jest Marek Skomorowski, który w ciągu minuty jest w stanie przeczytać 16000 słów.

Muszę Was jednak zawieść. Słysząc o szybkim czytaniu nie mamy pojęcia o procencie zrozumianego materiału. Przy tak wysokim wyniku zrozumienie tekstu wynosi ok.50%. Wyobraźmy sobie teraz, że jesteśmy w stanie czytać tak szybko. Czy nadal czytanie waszej ulubionej książki byłoby przyjemnością? Połowa informacji uciekłaby mam sprzed nosa. Jeżeli chcemy czytać szybko i rozumieć wysoki procent tekstu, to nie możemy przekroczyć 600 słów na minutę.
Cała magia literatury kryje się w szczegółach, poszczególnych cytatach, opisach, grach słownych. Przy szybkim czytaniu wiele z nich nam umyka. Nie jesteśmy w stanie wyłapać wszystkiego. Lekturą należy się delektować, odkrywać historię kęs po kęsie. Co z tego, że przeczytalibyśmy 100 książek, jeśli żadnej nie zrozumielibyśmy do końca?
"Miłość-to nie jest praca do szybkiego wykonania."

Szybkie czytanie na pewno przydaje się przy czytaniu tekstów potrzebnych do pracy, czy szkoły. Im szybciej pochłoniemy nieinteresujący nas tekst, tym mniej czasu stracimy. Jednak, jeżeli chodzi o czytelnictwo dla przyjemności, to dajmy sobie czas, przedłużmy te przyjemność, wyobrażajmy sobie i kontemplujmy. Chętnie poznam Waszą opinię na temat szybkiego czytania. Stosujecie jakieś techniki? Ile słów czytacie na minutę? A może właśnie powoli poznajcie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz