"Przyrodni brat" - Penelope Ward

Young Adult ciągle ma wielu swoich zwolenników. Ja sama niekoniecznie do nich należę, ale zdarza mi się sięgać po książki tego gatunku. Czasem są dla mnie zabawą i odpoczynkiem, a czasem niesamowicie mnie męczą. Jak było tym razem?

Greta to spokojna nastolatka. W pewnym momencie cała jej rutyna ma zostać zburzona, ponieważ w jej domu ma pojawić się jej przyrodni brat. Elec okazuje się niestety aroganckim i zabójczo przystojnym chłopakiem. Niespodziewanie dziewczynę zaczyna fascynować nowy domownik.

W nurcie Young Adult wielokrotnie miewam problemy z bohaterami. Mężczyźni zawsze są "bad boyami", a kobiety są niezdecydowane i męczące. Tym razem nie irytowali mnie oni. Być może powielali wszystkie znane już schematy, ale wzbudzali pewną sympatię

"To zabawne, jak można spędzić całe życie, zastanawiając się czy nie ma Boga, aż nagle w czasie kryzysu prosisz go o pomoc, jakbyś nigdy nie wątpił w jego istnienie."

Muszę Wam przyznać, że świetnie bawiłam się, czytając tę książkę. Dostarczyła mi wiele śmiechu i rozrywki. Pochłonęłam ją w jeden wieczór i sądzę, że to właśnie tego rodzaju książka. Czyta się ją nadzwyczajnie lekko i mimo pewnej głupoty, to naprawdę była to dla mnie przyjemnością.Nie oczekujcie jednak wiele od tej książki. Cała historia ma drugie dno, ale nie znalazłam tam niczego pouczającego. Powieść możecie potraktować wyłącznie jako rozrywkę, mogę Wam gwarantować, że to na pewno zapewni Wam ta lektura. Trzeba również zaznaczyć, że w treści pojawia się wiele scen i podtekstów seksualnych.

Niestety mam pewne zastrzeżenia odnośnie okładki książki. Kiedy książka do mnie przyszła stwierdziłam, że jest ona niezła. Naprawdę o wiele lepiej wygląda w ręce niż na zdjęciu. Jednak, kiedy zaczęłam ją czytać litery zaczęły schodzić przy delikatnym potarciu. Wydaje mi się, że jednak tylko mój egzemplarz zawiera ten błąd, ponieważ przeglądając zdjęcia książek, nigdzie nie zauważyłam czegoś podobnego. Zastanawiam się też nad zdaniem umieszczonym pod tytułem i wydaje mi się, że wkradł się tam po prostu błąd.

"Byłeś najlepszą rzeczą, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła. Mam nadzieję, że któregoś dnia będę mogła powiedzieć, że byłeś jedną z najlepszych rzeczy w moim życiu, ale jak do tej pory mam tylko ciebie."

Mimo wszystko, chciałabym Wam polecić "Przyrodniego brata". Często zarzucam siebie serią ciężkich i trudnych książek. W tej sytuacji Penelope Ward dała mi na stronach chwilę odpoczynku. Jeśli lubicie pośmiać się trochę w czasie czytania i po prostu dobrze się bawić, to koniecznie musicie sięgnąć po tę pozycję!

Napiszcie mi w komentarzach, jaka książka sprawiła, że śmialiście się w czasie czytania. Bardzo chętnie przeczytam jeszcze coś podobnego. Zachęcam również do obserwowania bloga oraz strony na facebooku.

Za możliwość przeczytania "Przyrodniego brata" dziękuję wydawnictwu Editiored.

Wydawnictwo: Editiored
Liczba stron: 272
Tłumaczenie: Wojciech Białas

Porównanie 9 księgarni, czyli gdzie warto kupować?

Wielu czytelników zamawia książki w internecie. Każdy z nas chyba choć raz zastanawiał się, która z internetowych księgarni pozwala nam na najkorzystniejsze zakupy. Dzisiaj postanowiłam skonfrontować 9 najpopularniejszych stron. Zapraszam!

Na czym polega moje porównanie i jakie księgarnie wzięłam pod uwagę?

Księgarnie postanowiłam porównać w trzech kategoriach. W każdej z nich księgarnia może otrzymać pewną liczbę punktów, a na końcu powstanie klasyfikacja generalna. Oto strony, które wybrałam:


Kategoria 1.: Cena książek

Pierwszym i zarazem najważniejszym czynnikiem, który oddziałuje na wybór księgarni jest oczywiście cena oferowanych książek. Pod uwagę wzięłam 3 książki: "13 powodów" - aktualny hit wśród literatury młodzieżowej, "Małe życie" - książkę grubszą i o wyższej cenie oraz "Na południe od granicy, na zachód od słońca" - czyli powieść niedługą i nieszczególnie popularną. Na wykresie możecie zobaczyć cenę wszystkich książek razem w poszczególnych księgarniach. Postanowiłam, że w tej kategorii punkty będę liczyć podwójnie, ponieważ to ona ma największe znaczenie.


Kategoria 2.: Cena przesyłki

Często, zamawiając coś przez internet, problemem staje się koszt wysyłki. Zdarza się, że zwiększa on cenę tak, że kupowanie z księgarni internwtowych przestaje się opłacać. Na wykresie możecie zobaczyć ceny najtańszych przesyłek oferowanych przez sprzedawców.


Kategoria 3.: Dostępność 

Ostatnia kategoria to dostępność innych produktów, gier, płyt, filmów, czy artykułów papierniczych. Uznałam, że w tej kategorii będę punktować wyłącznie do 3, ponieważ w świecie literatury nie ma ona większego znaczenia.


Ostateczna punktacja

Jak niżej możecie zobaczyć w moim ranikngu zwyciężyła księgarnia nieprzeczytane.pl, sami oceńcie, czy ranking jest rzetelny i obiektywny, a w komentarzach napiszcie, gdzie Wy zamawiacie książki. Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku, obserwowania bloga i komentowania ;)







Literackie Rekordy Guinnessa

Chyba każdy z nas chociaż raz pomyślał o tym, jak mógłby znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa. Od dziecka myślałam o tym, żeby pojawić się tam nawet z najbardziej abstrakcyjnym rekordem. Dzisiaj natomiast przedstawię Wam rekordy związane z literaturą. Jedne mniej szalone, inne bardziej, ale wszystkie godne podziwu. Zapraszam.

"Pocałunek na pożegnanie" - Tasmina Perry

Po pewnej przerwie od romansów musiałam wrócić do mojego gatunku. Być może jest schematyczny, ale zawsze stanowi dla mnie po prostu łatwą rozrywkę. Czy i tak było tym razem? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.

"Pocałunek na pożegnanie" to tak naprawdę dwie historie. Pierwsza z nich rozgrywa się w roku 1961 i opowiada o miłości Rosamund, i Dominica, a druga rozgrywa się w czasach współczesnych i opowiada o archiwistce Abby. Kobieta przypadkowo odnajduję fotografię dwójki żegnających się kochanków i postanawia dowiedzieć się, jak ona powstała. Jak łączą się te dwie historie? Wszyscy się domyślamy, jednak za całą historią kryje się tajemnica.

Niestety książkę czyta się tak szybko, że do bohaterów szczególnie się nie przywiązałam, ale nie irytowali mnie oni, więc po prostu pozostałam obojętna. Jest to raczej coś niewymagającego, ale przyjemnego.

"Miłość to potężna siła, która wiedzie na niebotyczne wyżyny i w straszliwe głębie, ale magiczne chwile wynagradzają wszystko."

Muszę przyznać, że była to dość typowa powieść tego gatunku, pojawia się pewna tajemnica, która nadaje pewnej odmienności, ale nadal jest to po prostu historia o miłości. Muszę przyznać, że książka trafiła do mnie w dobrym czasie i spełniła funkcję swojego rodzaju "odmóżdżacza". Wydaje mi się, że to przyjemna lektura na nudne wieczory. Ma jednak ona swój czar. Dwie połączone historie ukazują pewną ponadczasowość. Autorka łączy bohaterów i ukazuje, że być może wcale nie różnimy się tak bardzo, jak nam się wydaje.

"To tak, jakby przyszedł jakiś magik - no wiesz, jeden z tych, którzy występują w telewizji - i ściągnął obrus ze stołu. Niby zostawił talerze i sztućce i na pozór wszystko jest takie samo, ale tak naprawdę zupełnie inne."

Nie chciałabym jednak, żebyście pomyśleli, że jest to aż tak prosta historia. Całą książkę czytało się świetnie, lekko i szybko. Była wciągająca, ale nie wywołała u mnie łez, czy śmiechu, może delikatny uśmiech. W swoim gatunku jest to książka po prostu dobra. Sami oceńcie czy chcecie przeczytać "Pocałunek na pożegnanie".


Tym razem muszę Wam powiedzieć, że książkę mam z księgarni internetowej dadada.pl. Przesyłka przyszła do mnie bardzo szybko i bez żadnych problemów. Jeśli jesteście zainteresowani kupnem "Pocałunku na pożegnanie" to polecam zrobić to właśnie na tej stronie, ponieważ jest tam rabat 40% ;). Polecam! Czekam na Wasze komentarze odnośnie mojej recenzji! 

Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 488
Tłumaczenie: Małgorzata Bortnowska