Nie kupuj książek w supermarketach!

Ceny książek w supermarketach są dla czytelników prawdziwą okazją. Jednak czy kupowanie powieści w Biedronce, czy Lidlu to brak szacunku dla autora? Co na to wszystko wydawcy książek? Czy książki powinny znajdować się między produktami spożywczymi na półkach?

Supermarkety dobijają księgarzy i wydawców

Już od dłuższego czasu spotykam się z mieszanymi opiniami na ten temat. Jakiś czas temu Włodzimierz Albin, prezes Polskiej Izby Książki, powiedział, że hipotetycznie powinniśmy cieszyć się z ogólnodostępności książek, ale tak naprawdę jest to tylko magnes, który ma nas przyciągać do kupowania głównych produktów w sklepach. Według niego efektem niskich cen i obniżek jest upadanie księgarzy, którzy w żaden sposób nie są w stanie dorównać cenowo marketom.

Czy supermarkety uderzają w godność autora?

Wyobrażam sobie tę sytuację: miesiącami tworzyłam powieść, wchodzę do supermarketu i znajduję ją tam między papierem toaletowym, a batonikami na promocji. Leży w stercie innych książek, które tak samo jak moje są tutaj do kupienia za bardzo małe pieniądze. 

Czy to uderza w godność autora? Zdecydowanie zależy to od jednostki. Z jednej strony miła jest myśl o dostępności jego książki, a ważne jest, że książki się sprzedają i ktoś jednak chce je czytać. Z drugiej strony czy jest to odpowiednie miejsce na sprzedaż jego powieści? Czy po to się starał, aby później swój tekst znaleźć w stercie przypadkowych rzeczy? 

Jakie jest moje zdanie?

Kiedy zaczynałam pisać ten "artykuł", sądziłam, że w kupowaniu książek w markecie nie ma nic złego. Jednak w czasie zbierania kolejnych informacji, zagłębiania się w temat, zwątpiłam w swoje stanowisko w tej sprawie. Z jednej strony jest to promocja książek, ale z drugiej strony niszczy to księgarzy. Życie w dzisiejszym świecie to walka o konsumenta i niestety, nadal będę obserwować promocje w marketach, ponieważ to właśnie tam oferują mi niższe ceny za ten sam produkt.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy kupujecie, co sądzicie o autorach, wydawcach i konsumentach? Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze.

Zapraszam również do obserwowania strony na Facebooku, jeśli chcecie być na bieżąco z moimi wypocinami ;).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz