"Szczęście w miłości" - Kasie West [Recenzja #49]

19:10
Dotychczas nie zetknęłam się jeszcze z literaturą Kasie West. Dużo pozytywnych opinii pojawiło się w internecie odnośnie poprzednich książek tej autorki, więc kiedy usłyszałam, że mogę zrecenzować dla Was jej nową książkę, nie zastanawiałam się długo. Staram się być na czasie z literaturą młodzieżową, więc i z tym chciałam się zmierzyć.

"Szczęście w miłości" to historia osiemnastoletniej nieszczególnie popularnej Maddie, której rodzina powoli rozpada się, a brat schodzi na złą drogę. Kiedy kończy osiemnaście lat pod wpływem impulsu kupuje los i wygrywa na loterii 30 milionów dolarów. Czy wygrane pieniądze zapewnią jej lepsze życie? W końcu stać ją na wymarzone studia, rodzice przestają się kłócić, a inni zwracają na nią uwagę. Jednak czy wszystkim może ufać, czy poradzi sobie z zarządzaniem taką sumą pieniędzy i czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości?

"Kto powiedział, że pieniądze nie dają szczęścia? Kupiłabym temu komuś drobiazg lub dwa, od razu by zrozumiał."

Oczywiście, jak w każdej młodzieżówce nie do przeskoczenia jest wątek relacji damsko-męskiej. Maddie pracuje w zoo wraz z Sethem. Z biegiem historii ta dwójka zbliża się do siebie coraz bardziej, ale dziewczyna wciąż nie chce przyznać się chłopakowi do swojej wygranej. Właśnie tutaj ukazała mi się pierwsza wada powieści. Seth musiałby żyć w piwnicy, aby nie zauważyć zmian w życiu młodej milionerki. Maddie pojawia się w gazetach, w telewizji, w internecie, a Seth nadal nie widzi zmian.

Niestety, jestem wyraźnie zawiedziona twórczością Kasie West. Całość jest okrutnie przewidywalna, od początku do końca nie zaskakuje mnie nic. Sama główna bohaterka jest okrutnie źle wykreowana. Pod wpływem wygranej jej postać zmienia się w głupią, rozrzutną osobę, której pieniądze uderzają do głowy.

"-Czasem, niezależnie od tego, czego pragniemy, realia biorą górę."

Jedynym wątkiem, który do mnie przemówił jest wątek rodziny Maddie. Sytuacja zmienia się diametralnie za sprawą pieniędzy. Kasie West ukazuje wady społeczeństwa i wpływ pieniędzy na życie każdego z nas. Wydaje mi się, że to właśnie miało być przesłanie całej historii, ale ginie to w biegu głupich, nieszczególnie ambitnych wydarzeń.

Zdaję sobie sprawę, że jest to książka młodzieżowa, która w zamyśle ma być literaturą lekką. Jednak nie sądzę, że literatura lekka powinna być denna. Jeżeli chodzi o ten gatunek, czytałam wiele lepszych, ale też sporo gorszych. Nie sądzę, że książka jest tragiczna, ale zdecydowanie nie jest dobra.

Ocena: 4/10

Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 406
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski

Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni dadada.pl, jeżeli chcecie kupić tą, lub inną książkę w niskiej cenie zachęcam do kliknięcia w baner poniżej!



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.