"Moja Lady Jane" - Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton [Recenzja #48]

Coraz częściej zdarza mi się odkładać nieprzeczytane książki na później. "Moją Lady Jane" odsuwałam w czasie dość długo. Wydawało mi się, że może jednak nie jest to powieść dla mnie, że znudzi mnie i będzie dla mnie zbyt infantylna.

Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.

"Każdemu głupcowi wydaje się, że jest mędrcem, tymczasem tylko mędrzec wie, ze jest głupcem."

Autorki, pisząc powieść, inspirowały się prawdziwą historią rodu Tudorów. Oczywiście powieść nie jest całkowicie oparta na prawdziwych zdarzeniach, ale znajdziemy w niej nazwiska, które przewijają się na kartach brytyjskiej historii. Henryk VIII, Edward, Elżbieta, Maria, sama Lady Jane i wiele innych bohaterów to alter ego kolejnych osób.

Bohaterowie wykreowani są genialnie, uwielbiałam ich, razem z ich pasjami, poczuciem humoru, z kolejnymi emocjami. Bardzo chętnie zaprzyjaźniłabym się z zakochaną w księgach Lady Jane, mimo to Gifford pozostaje moim ulubionym bohaterem ze względu na to, że jego charakter zbudowany jest na skrajnościach.

"- Czy to był koński żart?
- Gdzie-e-e-e tam - zarżała."

Zawsze z przymrużeniem oka traktuję ocenianie książek pod względem ich śmieszności. Nigdy przy czytaniu nie zdarzyło się, abym śmiała się w głos. Być może od czasu do czasu zagości na mojej twarzy znikomy uśmieszek. W przypadku "Mojej Lady Jane" było jednak wyjątkowo. Humor autorek doprowadzał mnie do szerokiego uśmiechu i rozluźniał całą historię. Zaufajcie mi książka jest dokładnie tak prześmieszna, jak zapewnia nas jej opis.



"A najbardziej na świecie kochała to, w jaki sposób książki przenosiły ją gdzieś daleko, poza obręb przyziemnego, dusznego życia, i pozwalały jej doświadczać setek innych żyć. Książki były jej bramą do innych światów."

Książka jest w pewien sposób infantylna. Jednak jest to bardzo klimatyczne i urocze. Całość przypomina mi stylem "Rywalki", czy "Pamiętnik księżniczki". Być może nie jest to literatura najwyższych lotów, ale świetnie spełnia funkcję rozrywkową.

Ocena 7/10

Dziękuję portalowi czytampierwszy.pl za możliwość przeczytania tej powieści.

Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 432
Tłumaczenie: Maciej Pawlak