PRZEDPREMIEROWO: "Słowo i miecz" - Amy Harmon [Recenzja #55]

Kiedy usłyszałam o nowej książce Amy Harmon, nie mogłam się oprzeć, aby jej nie przeczytać. Wcześniej nigdy nie zawiodłam się na jej cudownym stylu i zdolności do opowiadania poruszających, życiowych historii. Tym razem autorka spróbowała czegoś innego, jeśli tak jak ja jesteście ciekawi, jak sobie poradziła, to zapraszam najpierw do przeczytania recenzji, a potem oczywiście samej powieści.

Lady Lark odziedziczyła po swojej matce Dar używania słów. Jednak żyje w świecie, w którym ludzie z nadprzyrodzonymi zdolnościami mogą zostać skazani na śmierć. Kiedy matka Lark ginie, jej córka żyje niczym w klatce. Z nikim nie rozmawia, porozumiewa się wyłącznie gestami. Do kraju nadchodzi wojna, czy zdolności Lark wyjdą na jaw?

"Może tajemnicą szczęścia jest prostota?"

Przeczytałam wszystkie książki Amy Harmon, które zostały wydane w Polsce, poprzednimi trzema byłam dosłownie zachwycona, ale tym razem mam bardzo mieszane uczucia. Wydaje mi się, że autorka nie do końca odnajduje się w innym gatunku, ale doceniam, że postanowiła spróbować czegoś nowego i podjąć się takiego wyzwania. Jednak ja nadal pozostanę fanką wyłącznie "obyczajowej" Pani Harmon.

Bardzo podoba mi się sam zamysł nadania słowom cech nadprzyrodzonych. Sama naprawdę lubię zabawę słowem i kiedy przeczytałam, jaką mocą dysponuje nasza główna bohaterka, zachwyciłam się i liczyłam na coś wyjątkowego. Niestety, sam pomysł był ciekawy, ale wydaje mi się, że można podejść do tego motywu w o wiele ciekawszy sposób.

"Lord Corvyn był słaby, ale nie miał w sobie zła, chociaż zastanawiałam się, czy słabość nie jest równie niebezpieczna, skoro pozwala rozkwitać złu."

Początkowo miałam spory problem z wejściem w świat wykreowany przez autorkę. Nie mogłam polubić bohaterów i odnaleźć się w fabule, kiedy jednak akcja zaczęła się rozpędzać stopniowo wciągałam się w treść, mimo to do końca nie dobrnęłam z zapartym tchem, a wyłącznie z lekkim zaciekawieniem.

Podsumowując, wydaje mi się, że Amy Harmon o wiele lepiej odnajduje się w powieściach obyczajowych. Opisywanie relacji między ludźmi wychodzi jej znakomicie, ale jeśli chodzi o kreowanie nowych królestw, magii i rycerzy nie jestem przekonana. Sądzę jednak, że każdy sam powinien sprawdzić, czy może w środku nie kryją się słowa, które Was oczarują.

Ocena:5/10

Za możliwość poznania nowych słów Amy Harmon dziękuję wydawnictwu Editio.
Seria wydawnicza: Editio Purple
Tłumaczenie: Marcin Machnik
Liczba stron: 296
Premiera: 20.02.2018r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz