"Ślad po złamanych skrzydłach" - Sejal Badani [Recenzja #58]

Czasem trafiam na książkę, o której trudno coś napisać. Na książkę, która jest tak ważna, że nie potrafię znaleźć słów, które mogą wyrazić to, jak mnie ona poruszyła. Dzisiaj właśnie o takiej książce, o książce, po którą sięgnąć musicie.

Sonya, Trisha i Marin to trzy siostry, których drogi ponownie przecinają się nad łóżkiem nieprzytomnego ojca. Każda z nich ukształtowała swoje życie w inny sposób, Sonya szukała swojego miejsca na świecie, uciekając przed demonami przeszłości, Trisha odnalazła się w perfekcyjnym domu, a Marin założyła rodzinę i skupiła się na karierze zawodowej. Obserwując ojca, muszą zmierzyć się z mrocznymi wspomnieniami, ale co jeśli to właśnie najbliższy im mężczyzna był sprawcą ich koszmaru?

"Kiedy twoje życie jest mroczną dziurą, wierzysz, że wszystko mija bez żadnego wpływu na ciebie. To, że rozpacz mojej siostry sprawia, że chcę się położyć i płakać, daje mi do zrozumienia, że nie jestem tak bezwartościowa, jak myślałam. Może ojciec nie zabrał mi wszystkiego."

Czytając opis na okładce, umknęły mi słowa "sprawca okrutnej przemocy". Kiedy zaczęłam czytać, myślałam, że będzie to lekka i niewymagająca historia. Jak bardzo myliłam się odnośnie tej powieści. Przemoc domowa to temat bardzo trudny. Jak opisać ten problem, aby nie przekroczyć granicy dobrego smaku, zrobić to dosadnie, ale nadal subtelnie?

Sejal Bandi przedstawia nam 4 bardzo silne bohaterki, każda z nich z mocnym odrębnym charakterem. Nie da się nie podziwiać kobiet przedstawionych w tej książce, ale moją uwagę szczególnie przykłuła postać Marin, perfekcjonistki, która w pracy odnajduje sposób na zapomnienie, a przez to jej relacje z nastoletnią córką pozostawiają wiele do życzenia. Ze wszystkich kobiet to ona najskrzętniej ukrywa swoje emocje i sprawia wrażenie najsilniejszej, chociaż wewnętrze również toczy walkę z przeszłością.

"Zrobiła to dlatego, że nie wierzyła, by córka pokochała ją taką, jaką jest, bez maski, którą stworzyła. Marin nie kochała swojego prawdziwego ja wystarczająco mocno, aby uwierzyć, że ktoś inny ją pokocha."

Mam bardzo duży problem z napisaniem czegoś o tej książce. Rozmiary problemu opisanego w powieści są wielkie, a mówienie o nim nadal jest trudne. Autorka genialnie opisuje uczucia, które ktłują się w głowach ofiar przemocy domowej i chociaż nikt, kogo ten problem nie dotknął, nie może zrozumieć tych kobiet, to i tak Sejal Bandi nas do tego przybliża. Budzi empatię, wstrząsa nie przekraczając granicy oraz ukazuje problem takim, jakim jest.

"Ślad po złamanych skrzydłach" to tak poruszająca książka, że nawet teraz, pisząc to, nie mogę się otrząsnąć. Jestem pewna, że historia wykreowana przez tę pisarkę zostanie w mojej głowie na długo i nie da o sobie zapomnieć. To książka, którą będę polecać każdemu, książka, którą każdy przeczytać powinien. Mam nadzieję, że i na Waszych półkach niedługo się pojawi, ponieważ dawno żadna książka nie wzruszyła mnie w ten sposób.

Ocena:9/10

Za możliwość przeczytania tej wyjątkowej powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.
Liczba stron: 485
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Barbara Kardel-Piotrowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz