"Wszystko, czego pragniemy" - Marybeth Mayhew Whalen [Recenzja #54]

Z wydawnictwem Editio współpracuję już od dłuższego czasu. Jednak tym razem pierwszy raz miałam przyjemność przeczytania książki z serii wydawniczej Editioblue. Długo czekałam na serię z obyczajówkami, które nie będą kierowane wyłącznie dla młodszych czytelników, ale czy ta książka nie ostudziła mojego zapału?

"Wszystko, czego pragniemy" to opowieść o małym miasteczku, w którym życie towarzyskie toczy się wokół miejskiego basenu. Narratorami są kolejni mieszkańcy, którzy starają się uciec od swojej przeszłości i odnaleźć swoje miejsce w Jaworowej Dolinie. Czy jednak w miejscowości, w której każdy zna każdego jest miejsce na prywatność, miłość i czy wszyscy na pewno tworzą jedną wielką rodzinę, jak głosi napis nad basenem? Niebawem w miejscowości ma miejsce wypadek, który może podzielić lub zjednoczyć małą społeczność.

"Mam nadzieję, że to,
w co kiedyś baliście się zanurzyć,
dziś już Was nie przeraża."

W Jaworowej Dolinie życie toczy się powoli, nie spodziewajcie się natłoku kolejnych wydarzeń i twistów fabularnych. Autorka głównie skupia się na relacjach między ludźmi, na ich lękach, pragnieniach, mniejszych i większych tajemnicach. Bohaterowie jednak dają się lubić, właśnie dzięki swojej normalności. Łatwo zrozumieć ich problemy oraz kolejne wybory.

Marybeth Mayhew Whalen mówi o problemie bardzo powszechnym, a jednak rzadko poruszany w literaturze. Odnalezienie się w niewielkiej społeczności nie jest najprostszym zadaniem, tym bardziej, jeśli ciągną się za nami niedokończone sprawy i niedomówienia. Nie mamy tutaj określonego głównego bohatera, nie wiemy, komu kibicować i sami wybieramy wątek, który interesuje nas najbardziej. Właśnie to określiłabym jako największą zaletę tej książki. Każdy z nas może skupić swoją uwagę na innej osobie i odebrać całą historię inaczej.

Podsumowując sądzę, że "Wszystko, czego pragniemy" to dobra obyczajówka, ale nie jestem pewna, czy zostanie ze mną na dłużej. Momentami zbyt zwyczajna, ale z dobrym i mądrym zakończeniem. Być może nie wyróżnia się szczególnie spośród innych książek tego gatunku, ale mam wrażenie, że nieraz ją komuś polecę.

Ocena:6/10

Seria wydawnicza: Editioblue
Liczba stron: 296
Tłumaczenie: Olga Kwiecień

Za możliwość poznania mieszkańców Jaworowej Doliny dziękuję wydawnictwu Editio.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz