"Ogród Zuzanny" Tom 1. - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska [Recenzja #59]

Zuzanna, Krystyna i Cecylia, trzy kobiety, trzy pokolenia, jeden dom w zacisznym miejscu. Każda z nich o innym charakterze i z innym podejściem do życia. Najmłodsza, tytułowa Zuzanna, spotyka swoją pierwszą miłość po latach, kiedy Adam zamawia projekt ogrodu, którym zająć ma się właśnie ona. Kobieta używając języka kwiatów postanawia wyznać swoje uczucia Adamowi, ale czy mężczyzna odnajdzie ukryte przesłanie?

"Kochaj i rób, co chcesz. Ale najpierw kochaj. I zacznij od siebie."

"Ogród Zuzanny" to nie tylko historia głównej bohaterki, autorki angażują czytelnika również w życie innych mieszkańców tej niewielkiej społeczności. Poznajemy przeszłość miejscowego księdza, szefa Zuzanny, a także kilku innych drugoplanowych postaci, z których każda ma swój moment. Najbardziej podoba mi się relacja Krystyny i Cecylii, które z powodu przeciwnych charakterów bardzo często spierają się między sobą, a mimo to tworzą niepowtarzalną więź. Ukazanie relacji między matką i córką, to cały urok "Ogrodu Zuzanny". Zetknięcie tych dwóch kobiet, to prawdziwa mieszanka wybuchowa, więc wystarczy najmniejsza iskra, żeby w ich domu powstała eksplozja.

"Proszę cię o jedno: nie wątp w miłość, daj jej szansę. Jeśli przyjdzie - przyjmij ją z otwartym sercem."

Jeśli coś przeszkadzało mi w całej historii, to żarty, którymi rzucają się bohaterzy. W momentach, które kładły nacisk na humor, zupełnie się nie odnalazłam, ale być może to mnie trudno rozbawić powieścią. Naprawdę rzadko zdarza mi się śmiać w trakcie czytania książki, więc może tylko dla mnie jest to wada.

Czytając książkę, absolutnie zapomniałam o tym, że napisana została przez dwie autorki. Nie jestem w stanie rozpoznać, które części pisała Pani Bednarek, a które Pani Kaczanowska. Ich style przenikają się w niezauważalny sposób i razem tworzą spójną całość. Od technicznej strony nie mam zupełnie nic do zarzucenia, powieść została napisana naprawdę dobrze.

"Miłość, moja Wiolu, to nie motyle w żołądku, skurcze kiszek z nerwów, kołatanie serca i spocone dłonie. Miłość to decyzja. Wybieram Ciebie."

Wydaje mi się, że z biegiem czasu historia będzie zmierzała coraz bardziej w kierunku tych napisanych np. przez Panią Wilczyńską, czy Panią Michalak. Typowe kobiece czytadło na spokojny wieczór, które pozwala uwierzyć w miłość i utożsamić się z bohaterami, których zwyczajne życie, podobne jest do naszego. Właśnie to jest chyba cecha, która przyciąga nas do tego typu literatury, te książki czasem po prostu są o nas.

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania "Ogrodu Zuzanny" dziękuję księgarni dadada.pl, gdzie możecie przenieść się klikając w baner poniżej. Aktualnie w tę książkę kupicie tam na promocji za niecałe 25zł.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz