"Randka z homo sapiens" - Penny Reid [Recenzja #67]

20:09
Życie Janie Morris zmieniło się diametralnie w ciągu jednego dnia. W ciągu 24h straciła chłopaka, pracę oraz mieszkanie. Jakby tego było mało, na jej drodze pojawia się zabójczo przystojny ochroniarz, który jest równie piękny, jak nieosiągalny. Czy Janie poradzi sobie z nagłymi zmianami i obecnością Quinna w jej otoczeniu?

"Ja z kolei musiałam się trzymać swoich etykietek, bo miałam wrażenie, że bez nich będę dryfować po bezkresnym morzu niewiadomych."

Wchodząc na portal Lubimy Czytać, znajdujemy w opisie książki zdanie: "Jeśli kochacie Seks w wielkim mieście i Birdget Jones, to ta książka jest dla was.". Zawsze sceptycznie podchodzę do tego typu porównań. Ciągle szukamy odwołań do najpopularniejszych bestsellerów, aby odnaleźć swoje grono odbiorców, co jest całkowicie zrozumiałe. Niestety najczęściej poziom takich książek jest o wiele niższy. Zdziwiłam się, że w tym przypadku tak nie jest.

Penny Reid snuje zabawną i lekką opowieść o grupie kobiet z dużego miasta, w taki sposób, że uśmiech nie schodził mi z ust. W swoim gatunku to perełka. Książka o kobietach, które są jak my, poszukujących swojego miejsca w życiu, poszukujących miłości jak z filmu i wielkiej namiętności.

"Los bywa zabawny. I nie mam tu na myśli "zabawny" w sensie "śmieszny". Mam na myśli to, że los potrafi być przewrotny, kapryśny, kuriozalny i dziwny jak "The joke's on you, Batman!"."

Janie to bohaterka raczej niepewna siebie, wyróżniająca się tym, że na każdym kroku zasypuje swoich rozmówców nikomu niepotrzebnymi ciekawostkami. Quinn natomiast jest typowym podrywaczem, wokół którego zawsze znajdzie się kilka zainteresowanych nim kobiet. Ona spokojna, lubiąca stabilne i jasne sytuacje, on tajemniczy, z bujną przeszłością i sporą dozą spontaniczności.

Styl Penny Reid nie pozostawia wiele do życzenia. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie jestem pewna, czy książka zostanie ze mną na dłużej ale zdecydowanie była to najprzyjemniejsza obyczajówka, jaka trafiła do mnie od dłuższego czasu.

"Odrzucenie za każdym razem boli tak samo i jest tak samo niespodziewanie."

Okładka... Ugh... Wszyscy ją widzicie, niestety nieudana i to bardzo. Wygląda mi na książkę dla piętnastolatek o pierwszej przesłodzonej miłości. Nie mam pojęcia skąd taki wybór, ale w tym przypadku bardzo nietrafiony. Jednak "Randka z homo sapiens" to kolejny dowód, że okładką nie warto się sugerować.

Podsumowując, jeśli szukacie cudownej obyczajówki, która umili Wam przesiadywanie na tym letnim upale, to Penny Reid jest wyborem idealnym. Autorka znalazła swoje miejsce na oryginalność w gatunku, w którym wydało się to już niemożliwe.

Ocena: 7/10

Wydawnictwo: Poradnia K
Liczba stron: 411
Tłumaczenie: Maria Kabat
Seria: Kółko Singielek Miejskich

Za możliwość poznania Janie i Quinna dziękuję wydawnictwu Poradnia K

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.