"Subtelnie mówię f*ck" - Mark Manson [Recenzja #69]

20:45
"Subtelnie mówię f*ck" to kolejna książka, której szukać możemy pod hasłem rozwoju osobistego. Jej autor Mark Manson to popularny bloger z nieco innym spojrzeniem na świat. Chcąc podzielić się swoją metodą na szczęśliwe życie napisał tę książkę, która ma stać w opozycji do pozostałych poradników tego typu i ma nam pokazać, co w życiu jest naprawdę ważne i jak przestać się przejmować bzdurami.

"Dążenie do doświadczenia pozytywnego jest doświadczeniem negatywnym; akceptacja doświadczenia negatywnego jest doświadczeniem pozytywnym."

Od jakiegoś czasu telewizja i internet wywierają na nas presję, aby być fit, być bogatszym, być modniejszym i wiecznie zadowolonym. Często oglądając w sieci idealne życia influencerów, zestawiamy je ze swoimi i staramy się im dorównać. Dążymy do poczucia wyjątkowości, do bycia zapamiętanym i właśnie taki model życia ślepo uważamy jako szczęście. Rozwój osobisty zalewa nas falami chwytliwych truizmów, które nakazują nam wierzyć w siebie i przeć do przodu, co jeśli teraz ktoś mówi nam, że wcale nie jesteśmy tacy wyjątkowi?

"Olewanie nie oznaczy bycia obojętnym; oznacza brak problemu z byciem innym."

Mark Manson próbuje nam uświadomić, że nie jesteśmy wyjątkowi i być może nigdy nie będziemy. Chce nam pokazać, że można być szczęśliwym, będąc przeciętnym. Całe zjawisko nazywa tyranią wyjątkowości i muszę przyznać, że bardzo podoba mi się to określenie. Ulegamy wielu wpływom i dążymy do nierealnych ideałów, gubiąc po drodze nasze szczęście.

Autor staje na przekór innym książkom związanymi z rozwojem osobistym i pokazuje nam, że nie możemy zrobić wszystkiego. Ostrzega, żebyśmy nawet nie próbowali. Szczęściem nazywa problemy i ich rozwiązywanie.

"Często jedyną różnicą między problemem bolesnym a takim, który dodaje nam sił, jest poczucie, że sami ten problem wybraliśmy i ponosimy za ten wybór odpowiedzialność."

Ale czas zadać sobie najważniejsze pytanie, czy metoda Marka Mansona może być też moją metodą na szczęśliwe życie? Nie sądzę, niestety metoda na szczęśliwe życie nie istnieje. Nie ma uniwersalnego sposobu na bycie szczęśliwym. 

Muszę jednak przyznać, że chociaż "Subtelnie mówię f*ck" nie przyniosło mi nic, co pozostanie w mojej głowie na dłużej, to czytało się ją całkiem zabawnie. Miło było sięgnąć po coś, co w końcu jest w opozycji do wszystkich innych poradników. Byłabym jednak zadowolona, gdyby Mark Manson podważył wszystkie dotychczasowe metody, nie stawiając swojej. Chciałabym, aby pozostał przy swoim satyrycznym, sceptycznym podejściu do samego końca.

Ocena: 5,5/10

Wydawnictwo: Sensus
Liczba stron: 190
Tłumaczenie: Leszek Sielicki

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Sensus, a Was zapraszam już w poniedziałek na kolejną recenzję. Jeśli chcecie być na bieżąco, zachęcam do polubienia mojej strony na facebooku :)



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.